wróć
Polski Związek Alpinizmu
Aktualności > Aktualności - Wspinaczka sportowa > Siostry Kałuckie szóste w sztafecie. World Climbing Series w Chongqing za nami.

Siostry Kałuckie szóste w sztafecie. World Climbing Series w Chongqing za nami.

Opublikowano: 22-09-2026; 11:37 przez M

Od 18 do 20 września na Datianwan Stadium w chińskim Chongqing rozegrano zawody z cyklu World Climbing Series 2026 we wspinaczce sportowej na czas. Reprezentacja Polski rywalizowała zarówno w formacie indywidualnym, jak i w mocno obsadzonych sztafetach. Tym razem zmagania na azjatyckiej ścianie okazały się dla biało-czerwonych wyjątkowo wymagające, a cały występ – jak przyznaje trener Kadry Narodowej we wspinaczce sportowej na czas Aleksander Huszczo – ułożył się poniżej optymalnych możliwości naszej kadry.

W rywalizacji indywidualnej najlepszą lokatę zajęła Aleksandra Kałucka, która uplasowała się ostatecznie na 11. miejscu. Uzyskany w kwalifikacjach czas 6,50 s dał jej szóstą pozycję i awans do fazy pucharowej. Natalia Kałucka zakończyła zawody na 15. miejscu, osiągając najlepszy czas 6,73 s, natomiast Anna Brożek zajęła 30. miejsce z wynikiem 7,45 s. Jak zaznacza trener Aleksander Huszczo, u Oli seria drobnych potknięć sprawiła, że nasza zawodniczka biegała bardzo zachowawczo i nie zdołała wejść w swój optymalny rytm.

Wśród mężczyzn Marcin Dzieński zajął 38. miejsce z czasem 5,31 s. wykazując się ogromnym duchem walki pomimo niedyspozycji zdrowotnej. Oskar Szalecki z kolei uplasował się na 47. pozycji z wynikiem 5,57 s. 

Najbliżej wysokiej lokaty były Aleksandra i Natalia Kałuckie w sztafecie kobiet. Siostry Kałuckie po świetnych eliminacjach w sztafecie kobiet (czas 13,57 s i wysoka 3. lokata) ostatecznie wywalczyły 6. miejsce. W biegach finałowych Polki stoczyły szalenie zacięty pojedynek, który przegrały o zaledwie ułamki sekund (od 0,01 do 0,15 s) na skutek drobnego zawahania przy końcu trasy. 

Anna Brożek i Marcin Dzieński zajęli 14. miejsce w rywalizacji mieszanej z czasem 13,58 s, a Marcin Dzieński i Oskar Szalecki uplasowali się na 15. pozycji w sztafecie mężczyzn, uzyskując wynik 11,78 s.

Zawody w Chongqing wyraźnie pokazują, że poziom światowego speed climbingu cały czas idzie w górę, a nowe formaty nie wybaczają potknięć. Rozbudowana drabinka pucharowa, startująca obecnie od 1/16 finału i obejmująca 32 zawodników, wymusza na startujących niemal absolutną bezbłędność na każdym etapie.

– Nasz występ w Chongqing był znacznie poniżej naszych oczekiwań i możliwości. Zabrakło nam przede wszystkim pewności. Marcin zmagał się z problemami zdrowotnymi, a pozostałym zawodnikom przytrafiły się błędy techniczne. Najbliżej dobrego wyniku była sztafeta kobiet, której do awansu zabrakło 0,15 s. Format Speed 4, w którym zawodnicy startują równocześnie na czterech torach, wymaga szybkich i bezbłędnych prób. W kwalifikacjach presja jest nieco mniejsza, ponieważ każdy zawodnik ma cztery próby na uzyskanie wyniku dającego awans. Faza pucharowa bezlitośnie uwidacznia jednak nawet najmniejsze błędy. Różnice liczone w setnych częściach sekundy przesądzają o dalszym awansie i końcowej klasyfikacji – podsumowuje trener Aleksander Huszczo.

Przed naszą reprezentacją jeszcze jedne zmagania – sprinterski finał sezonu w chilijskim Santiago, który odbędzie się za pięć tygodni (23–25 października). Następnie kadrę czekają kluczowe miesiące przygotowań do przyszłorocznych Mistrzostw Świata, będących kwalifikacjami do Igrzysk Olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku.

 

fot.  World Climbing  Kazushige Nakajima



 

 

 

Partnerzy