wróć
Polski Związek Alpinizmu
Aktualności > Aktualności - Związek > Michał Maj i Marcin Tyszko

Michał Maj i Marcin Tyszko

Opublikowano: 12-01-2010; 4:02 przez mteg

W nocy z 5 na 6 stycznia 2010 zginęli na Wielkiej Turni Nasi Koledzy,
taternicy, alpiniści, grotołazi: Michał Maj i Marcin Tyszko.


Michał Maj 1980–2010

Michał Maj.


We wtorek 5 stycznia Michał (członek Wałbrzyskiego Klubu Górskiego
i Jaskiniowego) wraz z kolegą Marcinem Tyszko wybrał się na wspinaczkę
na Wielkiej Turni — jak się okazało, miała być to Ich ostatnia droga.
W środę rano ciała znaleziono u podstawy ściany, jak podano
w komunikacie TOPR — byli związani liną, a bezpośrednią przyczyną
śmierci był upadek z dużej wysokości.


Michał pomimo młodego wieku miał duże doświadczenie, na Jego koncie
są wspinaczki, zarówno w skałach, jak i w górach. Wspinał się w Alpach
i Pamirze, ale najbardziej ukochane dla Niego były Tatry, szczególnie
ich zachodnia część. W Tatrach poza wspinaczką był również częstym
gościem w jaskiniach. To dzięki Jego pomysłowi udało się pogłębić
jaskinię Pod Wantą.


Poza górami słynne były też Jego dokonania w skałach,
gdzie wspinał się na bardzo wysokim poziomie. Tu chyba najbardziej
lubianym przez Niego rejonem były Rudawy Janowickie, gdzie pozostawił
po sobie kilkadziesiąt nowych dróg.


Lista Jego przejść jaskiniowych czy wspinaczkowych jest bardzo długa,
można tylko wyobrazić sobie jak bardzo mogłaby się zwiększyć, gdyby los
pozwolił Mu wspinać się trochę dłużej…


My jednak nie Jego przejścia będziemy pamiętać, ale niesamowity zapał
do gór, Jego gorącą głowę zawsze pełną najbardziej
szalonych pomysłów… Dla Jego przyjaciół pustka,
którą po sobie zostawił, już nigdy nie będzie zapełniona.


WKGiJ




Marcin Tyszko 1985–2010

Marcin Tyszko.


Z głębokim żalem i smutkiem pożegnaliśmy w sobotę Marcina Tyszko,
członka Speleoklubu Aven z Sosnowca. Zginął podczas wspinaczki
wraz z Michałem Majem na wschodniej ścianie Wielkiej Turni. Miał 25 lat.


W momencie śmierci uderza człowieka niczym nie dająca się zapełnić
pustka.
Marcin kochał góry, związany był z nimi od najmłodszych lat.
Był doskonałym turystą, grotołazem, wspinaczem, dobrym towarzyszem
wypraw, akcji jaskiniowych i wspinaczki. Był na większości 4-tysięczników
w Alpach, brał udział w wyprawie eksploracyjnej Kanin 2007,
był we wszystkich trudnych tatrzańskich jaskiniach. Wspinał się zimowo
w Tatrach Zachodnich i Wysokich. Cały czas uczył się nowych technik,
brał udział w kursach organizowanych przez PZA, pogłębiał swoją wiedzę
i umiejętności.


Cieszył się z każdej możliwości bycia w górach. Każdy, kto Go poznał
był pod wrażeniem Jego uśmiechu, a zarazem ambicji i woli walki. Cały
czas szukał coraz większych wyzwań, trudniejszych jaskiń, wyższych ścian.
Mierzył się ze słabościami, szukał granicy swoich możliwości.
Jego marzenia i plany sięgały dużo dalej poza Tatry. Niestety,
nigdy nie zostaną zrealizowane.


Jego ostatnią pasją była wspinaczka zimowa, niestety nie ukończył
ostatniej swojej drogi do końca związany liną ze swoim partnerem.


RS


Rodzinie i bliskim wyrazy współczucia składa

Zarząd Polskiego Związku Alpinizmu

i Komisja Taternictwa Jaskiniowego

Partnerzy