Srebrny medal Natalii Kałuckiej, historyczny debiut nowego formatu rywalizacji we wspinaczce na czas, ostatni występ Aleksandry Mirosław przed polską publicznością i zarazem pożegnanie z karierą w zawodach World Climbing Series (Pucharu Świata), a także nowy rekord świata Emmy Hunt, który zakończył pobijany 11-krotnie rekord świata należący niezmiennie do polskiej mistrzyni – tak w skrócie można podsumować rywalizację indywidualną podczas zawodów World Climbing Series, rozegranych w Krakowie w dniach 3–4 lipca.
Zawody zakończone na Rynku Głównym pokazały, że wspinaczka na czas wkracza w kolejny etap rozwoju, oferując kibicom widowisko na najwyższym światowym poziomie.
Na specjalnie przygotowanej, czterotorowej ścianie – wykorzystanej po raz pierwszy w historii cyklu World Climbing Series – rywalizowało blisko 140 zawodniczek i zawodników z całego świata. Poziom kwalifikacji był niezwykle wysoki, a nowy format pozwolił na jeszcze bardziej dynamiczne prowadzenie zawodów. Choć czterotorowe ściany wykorzystywano wcześniej m.in. podczas The World Games czy Igrzysk Azjatyckich, to właśnie Kraków jako pierwszy gościł zawody World Climbing rozgrywane w tej formule.
Jednym z najbardziej pamiętnych momentów zawodów był ćwierćfinał kobiet. Amerykanka Emma Hunt jako pierwsza zawodniczka w historii zeszła poniżej granicy sześciu sekund, uzyskując czas 5,99 s i ustanawiając nowy rekord świata.
W finale zwyciężyła Desak Made Rita Kusuma Dewi z Indonezji. Świetny występ zanotowała Natalia Kałucka, która wywalczyła srebrny medal. Trzecie miejsce zajęła Emma Hunt, natomiast Aleksandra Mirosław została sklasyfikowana na czwartej pozycji po falstarcie w biegu o złoty medal.
– Dwa tygodnie temu miałam ogromny kryzys i nie chciałam przyjeżdżać do Krakowa, bo czułam się zbyt wolna w tym sezonie. Dzisiaj zrobiłam medal i nadal trochę w to nie wierzę. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przyjechali nam kibicować – mówiła po zawodach Natalia Kałucka, podkreślając, że wsparcie polskiej publiczności od lat dodaje jej energii podczas krajowych startów.
Choć dla Aleksandry Mirosław finał zakończył się falstartem, mistrzyni olimpijska podsumowała swój występ z charakterystycznym spokojem.
– Sport jest brutalny i czasami takie rzeczy się zdarzają. Wychodzę z tych zawodów z podniesioną głową i dumna z tego, czego dokonałam. Cieszę się, że mogłam biegać od początku do końca i po raz kolejny poczuć wsparcie polskich kibiców – powiedziała podczas konferencji prasowej.
Zawodniczka pogratulowała również Emmie Hunt ustanowienia nowego rekordu świata, podkreślając, że właśnie dzięki takim osiągnięciom wspinaczka na czas nieustannie się rozwija.
Krakowski finał był symbolicznym zakończeniem jednego z najwybitniejszych rozdziałów w historii światowej wspinaczki na czas. Po latach dominacji, rekordach świata, olimpijskim złocie i niezliczonych sukcesach Aleksandra Mirosław po raz ostatni stanęła na starcie zawodów Pucharu Świata, żegnana owacją polskich kibiców.
Krakowska edycja World Climbing Series pokazała, że wspinaczka na czas znajduje się w przełomowym momencie swojej historii. Nowy format rywalizacji, rekord świata oraz emocjonujące występy najlepszych zawodniczek i zawodników stworzyły widowisko, które na długo pozostanie w pamięci kibiców. Wśród najważniejszych wydarzeń zapisze się również srebrny medal Natalii Kałuckiej oraz symboliczne pożegnanie Aleksandry Mirosław z zawodami Pucharu Świata przed własną publicznością.
Poniżej przedstawiamy wyniki naszej kadry.
Panie:
Natalia Kałucka – 2. miejsce
Aleksandra Mirosław – 4. miejsce
Aleksandra Kałucka – 6. miejsce
Patrycja Chudziak – 23. miejsce
Anna Brożek – 29. miejsce
Magdalena Blachnicka – 35. miejsce
Natalia Bibro – 39. miejsce
Maria Szwed – 54. miejsce
Alicja Garbacka – 58. miejsce
Antonina Tarczoń – 61. miejsce
Panowie:
Marcin Dzieński – 35. miejsce
Mikołaj Wróblewski – 53. miejsce
Oskar Szalecki – 62. miejsce
Robert Zając – 66. miejsce
Mateusz Muzaj – 71. miejsce
Michał Muzaj – 75. miejsce
fot. Slobodan Miskovic




















